Chusta czy nosidelko? To chyba najczęstsze pytanie rodziców, decydujących się na noszenie swojej pociechy.
Chusta, kojarzy się z dłuugą wstęgą materiału i na początku nie bardzo wiemy jak się zabrać do wiązania. Chociaz mamy grubą instrukcję, a w niej dziesiątki obrazków. Warto zwrócić się o pomoc do kogoś doświadczonego. Najlepszym rozwiązaniem są warsztaty chustowe. Czasami można znalezć o nich informacje, gdzie i kiedy się odbywają.
Firma to sprawa drugorzędna : Hoppediz, Tuli, Neobulle, Nati, Polekont… Różnią się ceną, kolorystyką. Jakość jest mniej więcej ta sama. Najważniejsze, że w chuście można nosić maluszka już od urodzenia.
Nosidełka przez niektórych rodziców uważane są za odpowiednie dla nieco starszych dzieci – 1,5 – 2 miesięcznych . To, że dziecko noszone jest w pozycji pionowej troszkę odstrasza.
Bardzo popularne stało się nosidełko Bondolino – ergonomiczne, zapewniające noszenie malucha w pozycji ,,żabki” – najzdrowszej dla rozwoju bioderek. Bondolino przypomina chustę – mięciutkie, zapewniające bliskość dziecka, jednocześnie jest dużo prostsze w obsłudze. Żadnych klamer, zapięć, skomplikowanych regulacji. Rodzice bardzo chwalą jego prostotę.
-
Recent Posts
Recent Comments
Archives
Categories
Meta